Po Hiszpanach kolej na Polakow :-) ( link , pol )
Oglądasz wersję archiwalną tematu "Po Hiszpanach kolej na Polakow :-) ( link , pol )" z forum pl.misc.militaria
Michał Buslik - 12 Sty 2006, 03:07
ciekawe co na to potakiwacze krytyki Hiszpanow z wczoraj tez beda potakiwac ? :-)
amerykański szef władz okupacyjnych, ambasador L. Paul Bremer w wydanej właśnie w USA książce o swych doświadczeniach w Iraku. Jak wynika z książki zatytułowanej "My Year in Iraq" (Mój rok w Iraku), Bremer od początku był krytycznie nastawiony do przekazania Polsce jednego z sektorów w Iraku i do kwalifikacji wojsk polskich oraz żołnierzy innych krajów z Europy Wschodniej znajdujących się pod polskim dowództwem.
"Wojska byłego Paktu Warszawskiego mogły wyglądać dobrze na papierze, ale nie były tak dobrze wyszkolone ani wyposażone jak oddziały amerykańskie czy brytyjskie" - pisze były amerykański administrator cywilny w Iraku. Bremer opisuje dalej, jak w rozmowie z prezydentem George'em W. Bushem sugerował, że wojska w polskim sektorze doprowadzą do pogorszenia amerykańskiej sprawności bojowej. Narzeka też, że każdy z narodowych kontyngentów wchodzących w skład sił tego sektora rządził się własnymi, odrębnymi regulaminami.
Paul Bremer przytacza m.in. epizod z jesieni 2003 r., kiedy w Karbali - mieście w polskiej strefie stabilizacyjnej - wybuchła rewolta wywołana przez radykalnego szyickiego duchownego Muktadę as-Sadra.
Według ambasadora, ówczesny dowódca wojsk amerykańskich w Iraku, generał Ricardo Sanchez, rozkazał dowódcy polskiego kontyngentu generałowi Andrzejowi Tyszkiewiczowi, aby podległy mu tam batalion bułgarski interweniował w celu rozdzielenia walczących.
Gen. Tyszkiewicz miał jednak - jak relacjonuje autor z dezaprobatą - wyrazić "zastrzeżenia" do tego rozkazu. "Tyszkiewicz odmówił następnie przedstawienia tych obiekcji na piśmie" - cytuje Bremer słowa gen. Sancheza, który - jak pisze - był "zdegustowany" zachowaniem Polaka.
W dalszej części książki były szef władz okupacyjnych opisuje incydent z kwietnia 2004 r. w mieście Hilla, gdzie bojówki as- Sadra oblegały siedzibę lokalnego biura administracji Tymczasowych Władz Koalicyjnych (CPA-Coalition Provisional Authority).
"Gfoeller (szef tego biura) prosił polskiego dowódcę trzy godziny temu o siły szybkiego reagowania i nic się nie działo" - cytuje Bremer z własnego prowadzonego w Iraku dziennika.
Surowiej jeszcze Bremer ocenia podległe polskiemu dowództwu wojska ukraińskie. Według niego, w czasie jednego ze starć w Kucie, Ukraińcy najpierw przedwcześnie wycofali się z tej miejscowości i dopiero po długich błaganiach zgodzili się wrócić na odsiecz oblężonym tam Amerykanom.
Najbardziej krytyczne słowa zachowuje autor dla wojsk hiszpańskich - pisze, że w Nadżafie, gdzie stacjonowały, odmawiały one podjęcia koniecznych działań i "ich brak zdecydowania ośmielił Muktadę as-Sadra".
Paul Bremer, zawodowy dyplomata, był szefem CPA od maja 2003 do czerwca 2004 roku. Został odwołany w momencie utworzenia tymczasowego rządu irackiego, ale zdaniem komentatorów także za błędy w Iraku, m.in. rozwiązanie saddamowskiej armii irackiej, co zaostrzyło nienawiść sunnitów do władz okupacyjnych.
Według obserwatorów w Iraku, wykazał poza tym arogancję i brak znajomości specyfiki kultury arabskiej.
Swoje niepowodzenia w Iraku ambasador tłumaczy w książce głównie tym, że Pentagon nie wysłał tam więcej wojsk amerykańskich.
Corran - 12 Sty 2006, 05:35
WedÂług ambasadora, ówczesny dowódca wojsk amerykaĂąskich w Iraku, generaÂł Ricardo Sanchez, rozkazaÂł dowódcy polskiego kontyngentu generaÂłowi Andrzejowi Tyszkiewiczowi, aby podlegÂły mu tam batalion buÂłgarski interweniowaÂł w celu rozdzielenia walczÂących.
Śmierdzi z daleka, z tego co pamiętam batalion Bułgarski odpowiedzialny był za logistyke i zaopatrzenie (osłona konwojów).
Piotr Meyer - 12 Sty 2006, 06:38
Śmierdzi z daleka, z tego co pamiętam batalion Bułgarski odpowiedzialny był za logistyke i zaopatrzenie (osłona konwojów).
Wiesz, prostować to można sobie do upojenia - ale skoro krzywdząca opinia już poszła to będzie tak, jak z polską kawalerią atakującą niemieckie czołgi.
Tomek - 12 Sty 2006, 07:00
Akurat zastrzezenia co do naszego dowodztwa (a zwlaszcza gen.Beaty- Tyszkiewicza), stanowiacego nota bene 40% stanu osobowego naszego kontyngentu, byly powszechnie znane. Błędów nie popelnia tylko ten, który nie robi nic. Tak czy siak: "Najbardziej krytyczne słowa zachowuje autor dla wojsk hiszpańskich - pisze, że w Nadżafie, gdzie stacjonowały, odmawiały one podjęcia koniecznych działań i "ich brak zdecydowania ośmielił Muktadę as-Sadra". T.
RAJ - 12 Sty 2006, 09:31
Akurat zastrzezenia co do naszego dowodztwa (a zwlaszcza gen.Beaty- Tyszkiewicza), stanowiacego nota bene 40% stanu osobowego naszego kontyngentu, byly powszechnie znane. Błędów nie popelnia tylko ten, który nie robi nic. Tak czy siak: "Najbardziej krytyczne słowa zachowuje autor dla wojsk hiszpańskich - pisze, że w Nadżafie, gdzie stacjonowały, odmawiały one podjęcia koniecznych działań i "ich brak zdecydowania ośmielił Muktadę as-Sadra".
Byc moze wydawalo im sie ze sa na jakiejs misji stabilizacyjnej a nie na wojnie...
T.
-- Pozdrawiam RAJ
Midi_5 - 12 Sty 2006, 10:06
Akurat zastrzezenia co do naszego dowodztwa (a zwlaszcza gen.Beaty- Tyszkiewicza), stanowiacego nota bene 40% stanu osobowego naszego kontyngentu, byly powszechnie znane.
To zależy komu ... Ale na pewno nie byłyy publicznie przedstawiane, nawet po jego powrocie do Polski.
Błędów nie popelnia tylko ten, który nie robi nic.
Odwieczne tłumaczenie ignorantów oraz ludzi niekompetentnych, mających kilkadziesiąt procent błędnych decyzji..
A co powiesz na temat ponizszego tekstu z Wirtualnej Polski (aktualnie umieszczony komentarz)? Część na pewno pisane z pewną przesadą ...
" syf straszny po "polsku". Cała ta wyprawa do iraku to kompletny wałek.Wysłano tam całą bandę "plecaków".Oficerowie traktują irak jako wstęp do awansu. Żołnierze giną przez głupotę przełożonych.Jeden z oficerów zgnął bo chciał z kolegą zrobić sobie zdjęcie przy minie.Kolega zapomniał aparatu i wrócił do wozu ,tamtemu urwało rękę i nogę i w szoku rozkazy jeszcze wydawał.Dwóch szeregowców znajdowało sie po ciężkim ostrzałem.Generałek którego w telewizji pokazują nie wysłał im wsparcia śmigłowców,bo po co paliwo tracić i uzbrojenie na dwóch żołnierzy.Inny jechał w konwoju,jak reszta oficerów cymbałów trzymał głowę nisko żeby poza burtę nie wystawała.I sobie es łeb z kałacha na wybojach rozwalił.Do życzeń wigilijnych wybiera się tylko "plecaków" którzy tyłka z bazy nie wystawiają.Ci którzy na prawdę tam walczą mają g*wno do powiedzenia.Żołnierze którzy pojechali tam żeby się "sprawdzić w boju" nigdy tam nie wrócą,ponieważ o ich losie nie decyduje wyszkolenie tylko jakiś pokomunistyczny cymbał ze spirytusem zamiast mózgu.O wszystkich tych którzy tam giną oficjalnie mówią że zgineli jako bohaterowie w walce,ale nikt się nie dowie jaka była prawda.Rodziny dostają renciny w zamian za milczenie.Stawia się je przed wyborem "bierzcie kasę i cisza,jemu życia nie zwrócicie,a kasiorka się przyda"Rencinki po jakimś czasie zabierają bez wytłumaczenia.A "bohaterowie" którzy polegli przez głupotę przełożonych dostają wartę honorową we "wszystkich świętych" i tyle.TVP pokazuje 1% tego co się dzieje."
Pozdrawiam
Midi 5
ktabaczynski - 12 Sty 2006, 10:19
[ciach]
Rodziny dostają renciny w zamian za milczenie.Stawia się je przed wyborem "bierzcie kasę i cisza,jemu życia nie zwrócicie,a kasiorka się przyda"Rencinki po jakimś czasie zabierają bez wytłumaczenia.A "bohaterowie" którzy polegli przez głupotę przełożonych dostają wartę honorową we "wszystkich świętych" i tyle.TVP pokazuje 1% tego co się dzieje."
Jeśli tak się naprawdę dzieje, to wystarczy media poinformować. Gazetą nie takich generałów można zatłuc. Przykłady są znane.
Pozdrowienia. Krzysztof.
Corran - 12 Sty 2006, 12:39
JeÂśli tak siĂŞ naprawdĂŞ dzieje, to wystarczy media poinformowaĂŚ. GazetÂą nie takich generaÂłów moÂżna zatÂłuc. PrzykÂłady sÂą znane.
Jakie media? Michnika? Urbana?
Antey - 12 Sty 2006, 12:40
MON nie pozostał dłużny...
Według resortu, opinie Bremera świadczą o tym, że pełniąc odpowiedzialne funkcje w Iraku, nie dysponował stosowną wiedzą o miejscowych i koalicyjnych realiach.
Pozdrawiam, Antey
Midi_5 - 12 Sty 2006, 13:19
MON nie pozostał dłużny...
Według resortu, opinie Bremera świadczą o tym, że pełniąc odpowiedzialne funkcje w Iraku, nie dysponował stosowną wiedzą o miejscowych i koalicyjnych realiach.
No tak, ale Polaków z Karbali nie wyprosił Bremer, ale US Army. Co do "radarowej" strategii polskiego MON pt "my się kłaniamy Irakijczykom, Irakijczycy się kłaniają nam, my im nie rewidujemy domów i nie zabieramy zapasów broni, oni z pozostałej posiadanej broni do nas nie strzelają", decyzje US Army można określić jako "chłopcy z Polish Army, jak się tak przykładacie do pracy, to zabierajcie się z Karbali - popilnujcie lepiej gajów palmowych na wsi albo mostków, po których kilka razy dziennie przejeżdża jakiś samochód".
Słów Bremera można nie traktować w pełni serio, ale decyzja dowódców amerykańskich, że wolą w najbardziej zapalne punkty (z religijnego punktu widzenia) posłać swoich ludzi, których im często brakuje w bardziej gorących miejscach, dla mnie ma jednoznaczną wymowę.
Nie znał realiów w polskiej armii? Hm, pamiętam z jakiegos reportażu takie realia: miał przyjechać jakiś polski polityk, wojsko zamiatało i sprzątało teren obozu. Teren przy wjeździe zamiatała grupa Irakijczyków. Zdziwiony US soldier spytał polskiego wojskowego niższej rangi: "OK, rozumiem, trzeba zamieść, OK, rozumiem, że ktoś musi ich pilnować i nadzorować, ale czemu to robi to wasz major? u nas robiłby to sierżant".
Pozdrawiam
Midi 5
Midi_5 - 12 Sty 2006, 13:24
| Rodziny dostają renciny w | zamian za milczenie.Stawia się je przed wyborem "bierzcie kasę i | cisza,jemu | życia nie zwrócicie,a kasiorka się przyda"Rencinki po jakimś czasie | zabierają bez wytłumaczenia.A "bohaterowie" którzy polegli przez głupotę | przełożonych dostają wartę honorową we "wszystkich świętych" i tyle.TVP | pokazuje 1% tego co się dzieje."
Jeśli tak się naprawdę dzieje, to wystarczy media poinformować. Gazetą nie takich generałów można zatłuc. Przykłady są znane.
Jak to często bywa w dyskusjach internetowych, uczepiłeś się, no dobra, niech będzie bardziej kulturalnie "skierowałeś swą uwagę" na najbardziej przerysowany fragment. Ale w tym cytacie jest jeszcze 80% na inne tematy ... Co do rent, mam nadzieję, że to o zabieraniu to rzeczywiście absolutna nieprawda.
Pozdrawiam
Midi 5
Antey - 12 Sty 2006, 13:24
No tak, ale Polaków z Karbali nie wyprosił Bremer, ale US Army.
No więc w czym problem ?
Co do "radarowej" strategii polskiego MON pt "my się kłaniamy Irakijczykom,
Bo, widzisz... jakby Ci to wyjaśnić... o to chodziło. Zamiast strzelnia ukłopny.
decyzje US Army można określić jako "chłopcy z Polish Army przykładacie do pracy
Nie podoba się ? Łaski bez...
posłać swoich ludzi, których im często brakuje w bardziej gorących miejscach, dla mnie ma jednoznaczną wymowę.
Dla mnie też. Najwyraźniej nie wiedzieli, po co i w jakim celu WP wybrało się do Iraku. Trudno, ich ignorancja, ich problem.
Nie znał realiów w polskiej armii?
Realiów prawnych, w jakich funkcjonuje PKW Irak.
Poza tym przypomnę, że zanim Sadr się rozkręcił, to właśnie PKW Irak zamiast równać z ziemią pół miasta, przypadkowo odstrzelił jego emisariusza.
Pozdrawiam, Antey
Midi_5 - 12 Sty 2006, 16:17
| No tak, ale Polaków z Karbali nie wyprosił Bremer, ale US Army. No więc w czym problem ?
Że skoro nie tylko panu Bremerowi się podobaliśmy, ale i paru wyższym US commanderom, czyli więcej niz jednej osobie, to sytuacja jest bardziej warta zastanowienia.
| Co do "radarowej" strategii polskiego MON pt "my się kłaniamy Irakijczykom, Bo, widzisz... jakby Ci to wyjaśnić... o to chodziło. Zamiast strzelnia ukłony.
Wyjaśniasz mi nie to, co trzeba. Że nie strzelaliśmy, nie zwalczaliśmy siłowo, OK, to nie było w planach. Ale czemu zaniechano aktywniejszej kontroli, co porabiają miejscowi?
Rezygnacja z rewidowania w okolicy i dokładniejszego sprawdzania, co się dzieje dalej niż kilka kilometrów od naszych baz, umożliwiła Sadrowi zmontowanie zbrojnej watahy. US Army wyprosiła Polaków, Ukraińców, Bułgarów, wzięła sprawy w swoje ręce i wkrótce armia Muktady przestała się liczyć i zagrażać układaniu spraw politycznych w Iraku
Pozdrawiam
Midi 5
Antey - 12 Sty 2006, 16:51
Że skoro nie tylko panu Bremerowi się podobaliśmy, ale i paru wyższym US commanderom
To może najpierw niech przedstawiciele USA ustalą wspólną wersję.
Ale czemu zaniechano aktywniejszej kontroli, co porabiają miejscowi?
Bo mieliśmy tam brygadę zamiast pełnej dywizji i na dodatek Hiszpanów, którzy nasze polecenia brali do siebie dość... umownie ?
US Army wyprosiła Polaków, Ukraińców, Bułgarów, wzięła sprawy w swoje ręce i wkrótce armia Muktady przestała się liczyć
1. razem z ładnym kawałkiem okolicy 2. taka właśnie była idea całego przedsięwzięcia : co USA rozwali, my za
Pozdrawiam, Antey
żer - 13 Sty 2006, 10:54
| życia nie zwrócicie,a kasiorka się przyda"Rencinki po jakimś czasie | zabierają bez wytłumaczenia.A "bohaterowie" którzy polegli przez głupotę | przełożonych dostają wartę honorową we "wszystkich świętych" i tyle.TVP | pokazuje 1% tego co się dzieje." | Jeśli tak się naprawdę dzieje, to wystarczy media | poinformować. Gazetą nie takich generałów można | zatłuc. Przykłady są znane.
Jak to często bywa w dyskusjach internetowych, uczepiłeś się, no dobra, niech będzie bardziej kulturalnie "skierowałeś swą uwagę" na najbardziej przerysowany fragment. Ale w tym cytacie jest jeszcze 80% na inne tematy ... Co do rent, mam nadzieję, że to o zabieraniu to rzeczywiście absolutna nieprawda.
O ile pamietam, to pierwsze trupy były 'po pijaku' z brawury jazdy samochodem i przez przypadek kumpel zastrzelil swojego. To gdzie te dziennikarskie bohaterskie peany na czesc?
marek 'moa' piotrowski - 13 Sty 2006, 16:22
Słów Bremera można nie traktować w pełni serio, ale decyzja dowódców amerykańskich, że wolą w najbardziej zapalne punkty (z religijnego punktu widzenia) posłać swoich ludzi, których im często brakuje w bardziej gorących miejscach, dla mnie ma jednoznaczną wymowę.
i co? pomogło? jest cisza i spokój? :P
moa
Midi_5 - 14 Sty 2006, 08:07
| Słów Bremera można nie traktować w pełni serio, ale decyzja dowódców | amerykańskich, że wolą w najbardziej zapalne punkty (z religijnego punktu | widzenia) posłać swoich ludzi, których im często brakuje w bardziej gorących | miejscach, dla mnie ma jednoznaczną wymowę.
i co? pomogło? jest cisza i spokój? :P
Raczej pomogło i spokój jest większy - mówimy od course o b. terenach nadzorowanych przez Polaków. Jeśli wiesz coś przeciwnego, proszę o jakieś konkretne info. Ostatni zamach określano jako największy w tym rejonie od dwóch lat - a więc przez dwa lata było w miarę spokojnie ...
Pozdrawiam
Midi 5
Z iraku i o iraku ( link , eng )
Irak/USA - wymowna fotka ( link , fotka )
Osetia - jak na razie fotka numer 1 ( link , fotka )
Irak - trwa dopancerzanie dopancerzonych Humvee ( link , ang )
zdobyczne pojazdy pancerne w s³u¿bie III Rzeszy (link, niem.)
Irak - USA posyla do boju zolnierzy po ... 9 tygodniach podstawowego szkolenia ( link , ang )
Liban 06 - Merkava Mk 4 minus wieza i przod kadluba ... ( link , fotka )
OT? Irackie zabytki niszczone i grabione , takze przez gi - ow ( link , ang )
Samodzielne grupy snjperskie - nowy pomysl US-Izrael [link, eng]
Irak - zniknely setki ton b. silnych materialow wybuchowych ( link , ang )
argentynscy poeci
jvd zegarki
slyszal ktos z was o tych firmach
patent na sukces 90
pomysly;na;nadmiar;pieniedzy
kabarety gratispl
moj york ma ciagle problemy z uszami doradzcie
ceny rynkowe pojazdF3w
lucyna grobicka
Zestawienie wypowiedzi z for dyskusyjnych Start
|
|