Wymienny magazyn ładujący - ciekawostka



Oglądasz wersję archiwalną tematu "Wymienny magazyn ładujący - ciekawostka" z forum pl.misc.militaria





ALAMO - 14 Lis 2006, 03:15

Właśnie oglądam szczegóły "nowego" automatu ładującego z CZarnego Orła. Bardzo
interesująca w sumie koncepcja.
Automat wraz z magazynem stanowi niezależny i demontowalny element, który może
być wymnieniony na polu walki bez użycia specjalnego sprzętu (poza podnośnikiem
jakimś) jeśli zostanie zniszczony, opróżniony lub uszkodzony. Mieści 22 pociski
na taśmowym podajniku, oddzielone od samego podajnika. Taśma obraca sie w obie
strony, wybrany pocisk zostaje umieszczony nad podajnikiem, otwiera się okno i
pocisk opada do komory podajnika, skąd przy stałym kącie ładowania po otwarciu
pancernej przegrody w wieży zostaje wsunięty do zamka działa. Kolejne
interesujące rozwiązanie - połączenie wnętrza wieży z automatem to małe okno
niewiele większe od średnicy pocisku. To rózni się od rozwiązania w LeClerku,
gdzie "okno" jest dość duże, właściwie wielkości podobnej jak przegroda w M1,
mimo że nie można i tak uzupełniać amunicji jednocześnie na
kilku "stanowiskach" magazynu. W obu automatach odbywa sie to podobnie -
pociski magazynowane w kadlubie są wkładane na podajnik i przemieszczane
odwrotnie niż w cyklu ładowania do kolejnych gniazd w magazynie. Zastanawiam

podnosić w takim układzie wystrzeloną łuskę i umieszczać ją wewnątrz magazynu,
i ten sam mechanizm używany jest do ładowania z wnętrza wozu.
ALAMO


mic...@alpha.net.pl - 14 Lis 2006, 09:57

Automat wraz z magazynem stanowi niezależny i demontowalny element, który może
być wymnieniony na polu walki bez użycia specjalnego sprzętu (poza podnośnikiem
jakimś) jeśli zostanie zniszczony, opróżniony lub uszkodzony



Czyli wymienny magazyn amunicji, na podobienstwo magazynkow broni strzeleckiej.
No, ta idea na p.m.m tez sie pojawiala.

podajnik musi
podnosić w takim układzie wystrzeloną łuskę i umieszczać ją wewnątrz magazynu,
i ten sam mechanizm używany jest do ładowania z wnętrza wozu.



Albo luska jest wyrzucana na zewnatrz.

Albo amunicja jest bezluskowa, tj luska jest palna.
(Raczej to pierwsze)

Michal


ALAMO - 14 Lis 2006, 10:00

Albo luska jest wyrzucana na zewnatrz.

Albo amunicja jest bezluskowa, tj luska jest palna.
(Raczej to pierwsze)



Mnie to nie pasuje z innego powodu - przez ten niewielki otwór ładuje się z

jest umieszczany w zamku działa, bo to ona jest połaczona z wieżą,  musi mieć
mechanizm podnoszenia łuski. _Albo_ do ładowania z wnętrza służy oddzielny
otwór "ładunkowy"...
ALAMO


Artur Drzewiecki - 14 Lis 2006, 14:22

A jak rozwiązano poniższe sprawy?
1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych? Ile maksymalnie rodzajów
pocisków system potrafi rozróżnić i obsłużyć (w Leclerku bodajże 14)?
2. Czy wiadomo jaki procesor (ile bitów etc. - w Leclerku jest to
bodajże 32-bitowa Motorola 68040  lub 68030) obsługuje system ładowania?
Czy ma jakieś algorytmy optymalizujące podawanie pocisków? Założyłem, że
nie powielono tu rozwiązania z T-72/T-80, gdzie (o ile się nie mylę)
automat nie miał logiki i algorytm optymalizujący to był pomyślunek i
pamięć celowniczego.:-)
3. Jak wygląda sprawa połączeń elektrycznych i ich łączenia przy
wymianie magazynka?


Jacek. - 14 Lis 2006, 14:26


| Albo luska jest wyrzucana na zewnatrz.

| Albo amunicja jest bezluskowa, tj luska jest palna.
| (Raczej to pierwsze)



ZTCW łuska częściowo spalana.

J.


mic...@alpha.net.pl - 14 Lis 2006, 14:56

1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych?



Nie mam pojecia, ale z mojego (inzyniera automatyki) punktu widzenia,
to gdybym ja cos takiego projektowal, to z dostepnych na rynku
rozwiazan identyfikacji obiektow, wybralbym chyba czytnik
kodu kreskowego.

2. Czy wiadomo jaki procesor (ile bitów etc. - w Leclerku jest to
bodajże 32-bitowa Motorola 68040  lub 68030) obsługuje system ładowania?



Jak by Ci to powiedziec...
To akurat nie jest wazne, takie sterowanie tasmociagiem, silniczkami,
czujnikami optycznymi, to mozna zrobic na dowolnym procesorze,
to nie jest analiza sygnalow, rozpoznawanie obrazow, czy inne tam
zastosowanie wymagajace mocy obliczeniowej, to sie robi
na byleprocesorze.

Michal Kukula


RAJ - 14 Lis 2006, 14:59

| 1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
| DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych?

Nie mam pojecia, ale z mojego (inzyniera automatyki) punktu widzenia,
to gdybym ja cos takiego projektowal, to z dostepnych na rynku
rozwiazan identyfikacji obiektow, wybralbym chyba czytnik
kodu kreskowego.



Niewygodne bo moze wymagac obrocenia pocisku. lepiej zastosowac mikrochip,
podobny do tych jakie w sklepach uzywaja przeciwko kradziezom. :)

Michal Kukula



--
Pozdrawiam
RAJ
http://planszowki.gildia.pl


ALE - 14 Lis 2006, 15:13

| 1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
| DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych?

| Nie mam pojecia, ale z mojego (inzyniera automatyki) punktu widzenia,
| to gdybym ja cos takiego projektowal, to z dostepnych na rynku
| rozwiazan identyfikacji obiektow, wybralbym chyba czytnik
| kodu kreskowego.

Niewygodne bo moze wymagac obrocenia pocisku. lepiej zastosowac mikrochip,
podobny do tych jakie w sklepach uzywaja przeciwko kradziezom. :)



Ależ kombinujecie.
W T-72 jest po prostu kolorowy pasek na obwodzie którego barwa jest
odczytywana przez fotokomórkę.
Po odczycie automatyka sama przełącza się odpowienio do pocisku.

Bez automatyki tez można to odczytać jak kto nie daltonista.


Jacek. - 14 Lis 2006, 16:19


| 1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
| DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych?

Nie mam pojecia, ale z mojego (inzyniera automatyki) punktu widzenia,
to gdybym ja cos takiego projektowal, to z dostepnych na rynku
rozwiazan identyfikacji obiektow, wybralbym chyba czytnik
kodu kreskowego.



W czołgu? Po ilu załadowaniach i rozładowaniach amunicji do magazynu z
najpiękniej naniesionego kodu zostanie łowicki szlaczek?
Pocisków i kombinacji ładunku miotającego nie jest aż tak wiele;
wystarczy kilka dużych pól - jak na kasecie z kliszą.
Cośmi świta, że chyba Niemcy opracowali kiedyś taki system. Ciekawe, że
do Pzh-2000 zastosowali Modular Propelling Charge System (MTLS), czyli
bystrego dzidka i kolorowe opakowania.

J.


mic...@alpha.net.pl - 14 Lis 2006, 16:25

Ależ kombinujecie.
W T-72 jest po prostu kolorowy pasek na obwodzie którego barwa jest
odczytywana przez fotokomórkę.



No. Tez ladnie. Pasek z kolorem albo pasek ze wzorkiem,
do odczytania przez jakis uklad optyczny.
Przy leklerkowych 14tu rodzajach pociskow robi sie dosc duzo kolorow,
stad ja zaproponowalem "pasek ze wzorkiem" zamiast "pasek z kolorem".

Bez automatyki tez można to odczytać jak kto nie daltonista.



I to jest bardzo duza zaleta, i tu paski z kolorkiem maja przewage nad
paskami ze wzorkiem.
:-)

Michal


mic...@alpha.net.pl - 14 Lis 2006, 16:38

Niewygodne bo moze wymagac obrocenia pocisku.



Mozna ich nadrukowac badz ponaklejac kilka, gdzies
dookola.

lepiej zastosowac mikrochip,



Ja tam porzadnej analizy nie robilem, pisze co mi
sie pierwsze nasunelo.

Mikrochip to raczej zly pomysl - rozwiazanie powinno byc
takie, zeby sie dalo uzywac w czolgu rowniez ta amunicje ktora
wyprodukowano dwadziescia lat temu.

Tak wiec najwygodniej gdyby to byla jakas naklejka albo
cos narysowane (nadrukowane). Ta naklejka albo to "narysowane"
powinno byc dodatkowo w miare mozliwosci odporne na
oblupywanie, poobdzieranie, odmokniecie, wyblakniecie,
odmrozenie, itepe.

Wiec, albo tak jak podal ALE - pasek o ustalonym kolorze,
(wady: blaknie, a wiec zmienia kolor, ograniczona ilosc
kolorow w praktyce, konieczny automat rozpoznawania kolorow)
albo to co ja proponuje - pasek o jakims wzorze (wady:
nieczytelny dla czlowieka, bardziej wrazliwy na "odlupywanie"
od zwyklego paska kolorow, zalety to prostota czytnika,
mozliwosc stosowania duzej roznorodnosci amunicji,
a takze powszechnie znany standard oznaczenia, cos
co jest masowo stosowane w logistyce)

Michal


mic...@alpha.net.pl - 14 Lis 2006, 18:16

W czołgu? Po ilu załadowaniach i rozładowaniach amunicji do magazynu z
najpiękniej naniesionego kodu zostanie łowicki szlaczek?
Pocisków i kombinacji ładunku miotającego nie jest aż tak wiele;
wystarczy kilka dużych pól - jak na kasecie z kliszą.



Ale wlasnie to zarowno Artur Drzewiecki o tym pisal:

"Czujniki a la system DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych"

Jak i ja tez...

Artur mowiac o "systemie DX", Ty mowiac o "tych duzych polach
na kasecie z klisza", jak i ja uzywajac slowa "barkod",
mamy na mysli mniej wiecej to samo rozwiazanie.

Ten system DX na kliszach to z tego co wiem jest wlasnie jeden
z istniejacych (okolo setki jest) standardow barkodu.
:-D

Michal


Jacek. - 15 Lis 2006, 02:13

Ale wlasnie to zarowno Artur Drzewiecki o tym pisal:



Sorry - ostatnio posty docierają w dziwnej kolejności...

"Czujniki a la system DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych"

Jak i ja tez...

Artur mowiac o "systemie DX", Ty mowiac o "tych duzych polach
na kasecie z klisza", jak i ja uzywajac slowa "barkod",
mamy na mysli mniej wiecej to samo rozwiazanie.

Ten system DX na kliszach to z tego co wiem jest wlasnie jeden
z istniejacych (okolo setki jest) standardow barkodu.



Tyż prawda. - "bezwładnościowo" uznałem, że masz na myśli coś a la EAN.

J.


ALAMO - 15 Lis 2006, 02:12

A jak rozwiązano poniższe sprawy?
1. Jak odpowa się identyfikacja rodzaju pocisków? Czujniki a la system
DX w aparatach fotograficznych niecyfrowych? Ile maksymalnie rodzajów
pocisków system potrafi rozróżnić i obsłużyć (w Leclerku bodajże 14)?



Pojęcia nie mam. W LeClerku to jest zwykły czytnik barkodów, jak w
supermarkecie :-)

2. Czy wiadomo jaki procesor (ile bitów etc. - w Leclerku jest to
bodajże 32-bitowa Motorola 68040  lub 68030) obsługuje system ładowania?
Czy ma jakieś algorytmy optymalizujące podawanie pocisków? Założyłem, że
nie powielono tu rozwiązania z T-72/T-80, gdzie (o ile się nie mylę)
automat nie miał logiki i algorytm optymalizujący to był pomyślunek i
pamięć celowniczego.:-)



No co ty :-) System sam pamiętał gdzie jest który pocisk, i tak się kręcił,
żeby miał jak najbliżej do niego. Tylko musiałbym poszperać jak to było
robione, tzn. czy były stałe komory dla określonych pocisków. Chociaż to bez
sensu, bo np. SKO podawał informację o typie pocisku jaki został załadowany w
formie graficznej na celowniku, więc skądś musiał takie info dostawać.

3. Jak wygląda sprawa połączeń elektrycznych i ich łączenia przy
wymianie magazynka?



Nie widziałem, ale to akurat jest dość proste... Robisz złączke jak w baterii w
komórce, i po krzyku... Niezbyt wyzywające.
ALAMO


ALAMO - 15 Lis 2006, 02:28

ZTCW łuska częściowo spalana.



Tak zawsze było. Z nitrocelulozy, co zresztą było właśnie największym
czynnikiem "wybuchowości" radzieckich wozów. Z łuski zostawało de facto tylko
denko.

Ale na tych przekrojach co widziałem to jeszcze jedna rzecz uderza w oczy.
Pocisk zajmuje właściwie całą długość magazynu. Jest po byku długi, i składa
się jak w starzych systemach, z dwóch elementów - ładunku miotajacego i
pocisku. Wygląd ładunku miotającego wskazuje dość jednoznacznie, że jest
identyczny z dotychczasowymi systemami, natomiast zupełnie inna jest
część 'pociskowa' - wygląda jakby była dwustopniowa. Domniemuję, że zawiera ona
dodatkową dawkę propelantu. To jest de facto zunifikowany nabój, taki sam jak w
systemach "zachodnich", i praktycznie porównywalnie długi... Ciekawe jak to
cholerstwo ma niby działać...?!? Z drugiej strony, rysunek mógł być poglądowy,
i docelowo w podajniku będą się znajdowały scalone naboje, bo to wydaje się
mieć więcej sensu. Tak czy siak, całość ma tak 'na oko" długość powyżej
metra... Taki rdzeń z taką ilość propelantu, to powinien dziurawić na wylot to
co teraz jeździ...
ALAMO


Jacek. - 15 Lis 2006, 03:40

3. Jak wygląda sprawa połączeń elektrycznych i ich łączenia przy
wymianie magazynka?



SzR
A cóżby innego?
:))

J.


Artur Drzewiecki - 15 Lis 2006, 12:30


Pojęcia nie mam. W LeClerku to jest zwykły czytnik barkodów, jak w
supermarkecie :-)



Ciekawi mnie, jak tam rozwiązali sprawę trwałości barkodów na pociskach,
które mogłyby być kilkakrotnie przeładowywane etc.:-)

Artur Drzewiecki - 15 Lis 2006, 12:42


Ciekawi mnie, jak tam rozwiązali sprawę trwałości barkodów na pociskach,
które mogłyby być kilkakrotnie przeładowywane etc.:-)



Poprawka - "barcode" typu EAN. Barcode typu DX jest trwały.

Przezdzieblo - 17 Lis 2006, 17:26

Ależ kombinujecie.
W T-72 jest po prostu kolorowy pasek na obwodzie którego barwa jest
odczytywana przez fotokomórkę.
Po odczycie automatyka sama przełącza się odpowienio do pocisku.

Bez automatyki tez można to odczytać jak kto nie daltonista.



Jesteś pewny? Bo czytałem o bloku pamięci, do którego podczas
ładowania "karuzeli" wprowadza się dane o typie pocisków. Po zaindeksowaniu i
wyborze odpowiedniej amunicji przez działonowego mechanizm zasilający
armaty "wie" w jakiej pozycji się ustawić i co podesłać.


ALE - 21 Lis 2006, 15:25


| Ależ kombinujecie.
| W T-72 jest po prostu kolorowy pasek na obwodzie którego barwa jest
| odczytywana przez fotokomórkę.
| Po odczycie automatyka sama przełącza się odpowienio do pocisku.

| Bez automatyki tez można to odczytać jak kto nie daltonista.

Jesteś pewny?



No już nie jestem. Nie mogę sobie przypomnieć źródła informacji, więc na
wszelki wypadek
odszczekuję.

Oznaczanie amunicji przez kolorowy pasek to ZTCW często spotykane
rozwiązanie.

Bo czytałem o bloku pamięci, do którego podczas
ładowania "karuzeli" wprowadza się dane o typie pocisków. Po
zaindeksowaniu i
wyborze odpowiedniej amunicji przez działonowego mechanizm zasilający
armaty "wie" w jakiej pozycji się ustawić i co podesłać.



Tak to wygląda na 100%.
Nie wiem natomiast jak wygląda procedura ładowania karuzeli.
Prowadzenie ognia też nie.
A jak wygląda ładowanie rakiet? Tam jest mniejszy ładunek miotający,
przynajmniej
tak to wyglądało na zdjęciach z któregoś Military Parade.

Na angielskojęzycznych grupach spotkałem kiedyś dokładny opis jak się
prowadzi ogień w M1
pisany przez emerytowanego czołgistę.
Dokładnie rozpisane komendy i czynności dla całej załogi.
Pisząc z pamięci:
- celowniczy wydaje komendę ładować i rodzaj pocisku,
- ładowniczy pobiera pocisk z magazynu, ładuje, po czym to on przełącza
ręcznie
rodzaj pocisku na swoim panelu. Elektronika dostosowuje się do tego
ustawienia.

BTW: poczytaj jak przesrane ma ładowniczy w M1.
http://www.safetycenter.navy.mil/media/GroundWarrior/issues/winter01/...

Nie znam na tyle rosyjskiego żeby znaleźć coś podobnego o ich czołgach.

Ciekawy artykuł w Skrzydlatej Polsce o AH-64 w Pustynna Burza II
Ot, ciekawy partyzant afganski - mundur i bron ... ( link , fotka )
Ciekawy obrazek - plonacy abrams w fallujy ( link, fotka )
Ciekawy pantent antyRGP - "siatka na piguly" ;) [link, eng]
terminal LNG w Swinoujsciu, czy w Gdansku?... - ciekawa dyskusja
Ciekawa migawka z manewrow Japonskich Sil Samoobrony
ciekawostka - 3 mln PLN na nowy karabinek z Łucznika
Ot ciekawa fotka 7TP na ebay
Partyzanci z Faludzy maja ciekawe samochody
Rysie i Mi 24 do Iraku - liczby , ciekawostki
  • tom clancy s rainbow six vegas 2
  • sztuczki internetowe
  • rzutnik dia rozmyty obraz
  • hubert leise ny unclaimed funds 27
  • resident krynica
  • spolszczenie commandos 2
  • LEADTEK WINFAST TV2000XP GLOBAL Tunery TV i FM
  • basen pl horror do obejrzenia
  • Fuji FinePix S1000fd Aparaty cyfrowe
  • Zestawienie wypowiedzi z for dyskusyjnych • Start